Adwokat Białystok | Kancelaria Adwokacka Sylwia Tokarzewska

Kolizja drogowa. Jeden błąd po stłuczce może kosztować Cię tysiące złotych

Kolizja drogowa. Jeden błąd po stłuczce może kosztować Cię tysiące złotych

Chwila nieuwagi, gwałtowne hamowanie na skrzyżowaniu czy nieustąpienie pierwszeństwa. Wystarczy kilka sekund, aby doszło do kolizji drogowej. W takiej sytuacji większość kierowców działa pod wpływem stresu i emocji, przez co łatwo popełnić błędy, które później mogą utrudnić uzyskanie odszkodowania lub nawet doprowadzić do sporu z drugim uczestnikiem zdarzenia.

Co zrobić, aby uniknąć problemów?

Najpierw ustal, z jakim zdarzeniem masz do czynienia

Nie każde zdarzenie drogowe jest wypadkiem. Jeżeli doszło wyłącznie do uszkodzenia pojazdów lub innego mienia, mówimy o kolizji drogowej, potocznie nazywanej stłuczką.

Jeżeli jednak ktoś odniósł obrażenia, które powodują rozstrój zdrowia lub naruszenie czynności organizmu trwające dłużej niż siedem dni, mamy do czynienia z wypadkiem drogowym. To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ od niego zależą dalsze obowiązki uczestników zdarzenia.

Czy po stłuczce zawsze trzeba wzywać policję?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kierowców. Odpowiedź brzmi: nie.

Jeżeli okoliczności zdarzenia są jasne, sprawca przyznaje się do winy, a obie strony są zgodne co do przebiegu kolizji, można zakończyć sprawę bez udziału funkcjonariuszy.

Są jednak sytuacje, w których wezwanie policji jest najlepszym, a czasem wręcz jedynym rozsądnym rozwiązaniem.

Policję warto wezwać, gdy:

  • sprawca nie przyznaje się do winy,
  • uczestnicy przedstawiają różne wersje zdarzenia,
  • kierowca odmawia podania swoich danych lub okazania dokumentów,
  • istnieje podejrzenie, że sprawca jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających,
  • sprawca próbuje odjechać z miejsca zdarzenia,
  • doszło do uszkodzenia mienia publicznego, na przykład znaku drogowego, latarni czy przystanku autobusowego.

Pamiętaj, że wezwanie policji nie jest oznaką braku zaufania. Często to właśnie notatka sporządzona przez funkcjonariuszy pozwala uniknąć wielomiesięcznego sporu z ubezpieczycielem.

„Dogadamy się”. To zdanie może być kosztownym błędem

W praktyce wielu kierowców rezygnuje ze spisywania oświadczenia, ponieważ sprawca zapewnia, że bierze odpowiedzialność za zdarzenie. Problem pojawia się wtedy, gdy po kilku dniach zmienia swoją wersję wydarzeń.

Dlatego nawet przy pozornie oczywistej stłuczce należy zadbać o odpowiednie zabezpieczenie dowodów.

Co powinieneś zrobić zaraz po kolizji?

Przede wszystkim sporządź pisemne oświadczenie. Powinny znaleźć się w nim:

  • data, godzina i miejsce zdarzenia,
  • opis przebiegu kolizji,
  • dane kierowców,
  • dane pojazdów,
  • numery polis OC i nazwy ubezpieczycieli,
  • podpisy obu uczestników zdarzenia.

Nie zapomnij również o wykonaniu zdjęć. Warto sfotografować:

  • uszkodzenia pojazdów,
  • miejsce zdarzenia,
  • ustawienie samochodów,
  • dokumenty drugiego kierowcy.

Kilka fotografii wykonanych telefonem może później okazać się kluczowym dowodem.

Kiedy zgłosić szkodę?

Odpowiedź jest prosta: jak najszybciej.

Szkodę można zgłosić z polisy OC sprawcy lub w określonych przypadkach, z własnego ubezpieczenia autocasco. Większość ubezpieczycieli umożliwia dziś zgłoszenie szkody przez internet lub telefonicznie, dp[;0latego nie warto odkładać tego na później.

Emocje są złym doradcą

Po kolizji kierowcom często towarzyszy stres, złość i pośpiech. Właśnie wtedy najłatwiej o błędy, które mogą mieć poważne konsekwencje finansowe.

Brak zdjęć, niespisanie oświadczenia czy zbyt szybkie opuszczenie miejsca zdarzenia mogą znacznie utrudnić dochodzenie swoich praw.

Dlatego po stłuczce warto kierować się jedną zasadą: najpierw zabezpiecz swoje interesy, a dopiero później wracaj do codziennych obowiązków.

Dobrze udokumentowana kolizja to nie tylko większy spokój, ale również znacznie łatwiejsze dochodzenie odszkodowania i mniejsze ryzyko niepotrzebnego sporu z ubezpieczycielem lub drugim uczestnikiem zdarzenia.

O autorze: Sylwia Tokarzewska

Leaderem Kancelarii jest adwokat Sylwia Tokarzewska, która jest absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku oraz Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu w Białymstoku. Od 2010 r. jest członkiem Izby Adwokackiej w Białymstoku (numer wpisu: 578). Właściciel Indywidualnej Kancelarii Adwokackiej w Białymstoku. Od 2015 r. posiada uprawnienia mediatora sądowego.
Scroll to Top